Kasia ginąca w dymie

Ponownie sesja z Kasią. Na spontana, bo jak zwykle pomyliły mi się dni, i byłam święcie przekonana, że sesja jest jutro a nie dziś! Więc uwinęłyśmy się w całe pół godziny....
W sumie to chciałam wypróbować nowy nabytek czyli teraz już moją ukochaną wytworniczkę dymu ;) Modelka pozwoliła na wariację twarzowe więc taki o to make-up.  klik--> a tu tak oficjalnie ;)










Komentarze

Popularne posty