golden glamour
Wczoraj przeżyłam swój pierwszy raz z fotografią ślubną plenerową (zdjęcia niebawem), a dziś sesja z Moniką ( http://www.maxmodels.pl/firstengel.html ). Moim zamierzeniem było pokazać jak make-up i stylizacja potrafią zmienić człowieka, czyli tony makijażu, tony włosów i tony złota, dosłownie i wszędzie. Wkładam całe serducho w to, aby każdy szczegół wyglądał wręcz idealnie.
Przyznaję, pierwszy raz przygotowałam się od A do Z. I jako zupełny laik w dziedzinie fotografii, stwierdzam co według mnie jest najważniejsze aby zdjęcia wyglądały znośnie: po pierwsze: 'oświetlenie', tak wiem trzaskam lampami wszędzie, tak mi się podoba i tak musi być, po drugie: 'makijaż' bywa tak, że modelka upiera się że pomaluje się sama, niestety wbrew pozorom makijaż fotograficzny to zupełnie inna bajka niż ten codzienny. To nie tylko malowanie twarzy ale i całego ciała, tak moje modelki teraz wiecie po co Wam smarowałam nóżki, rączki itd, różnymi specyfikami ;) i po trzecie: 'pasja' trzeba lubić to co się robi. I fotograf i modelka muszą 'to' czuć. Nie wolno niczego robić na pół gwizdka.
I teraz stwierdzam fakty, które wcale nie są istotne. Więc tak : 'sprzęt' nie musi być na wypasie (choć fajnie by było), ale jak dla mnie póki co stwierdzam, że nie musi i tego się trzymajmy i po drugie 'facet na sesji'. Upieram się aby dziewczyny były same, facet na zdjęciach to stres, a to mu się coś nie podoba, a to włazi w kadr, a to coś tam innego. Ale czasami się przydaje, więc dzięki Marcin, że nie przeszkadzałeś, nie właziłeś mi na plecy aa i ładnie operowałeś wiatrakiem ;)Nie no powaga to trzymanie wiatraka było bardzo pomocne, gdyż już brakło mi rączek ;)
A i zupełnie bym zapomniała dodać, że przy sesji z Moniką pierwszy raz wystąpiłam w roli stylistki. Haha tak wiem, byłabym najgorszą stylistką na świecie :D Ubrania i dodatki z mojej szafy. Buty własność Moni ;)
Przyznaję, pierwszy raz przygotowałam się od A do Z. I jako zupełny laik w dziedzinie fotografii, stwierdzam co według mnie jest najważniejsze aby zdjęcia wyglądały znośnie: po pierwsze: 'oświetlenie', tak wiem trzaskam lampami wszędzie, tak mi się podoba i tak musi być, po drugie: 'makijaż' bywa tak, że modelka upiera się że pomaluje się sama, niestety wbrew pozorom makijaż fotograficzny to zupełnie inna bajka niż ten codzienny. To nie tylko malowanie twarzy ale i całego ciała, tak moje modelki teraz wiecie po co Wam smarowałam nóżki, rączki itd, różnymi specyfikami ;) i po trzecie: 'pasja' trzeba lubić to co się robi. I fotograf i modelka muszą 'to' czuć. Nie wolno niczego robić na pół gwizdka.
I teraz stwierdzam fakty, które wcale nie są istotne. Więc tak : 'sprzęt' nie musi być na wypasie (choć fajnie by było), ale jak dla mnie póki co stwierdzam, że nie musi i tego się trzymajmy i po drugie 'facet na sesji'. Upieram się aby dziewczyny były same, facet na zdjęciach to stres, a to mu się coś nie podoba, a to włazi w kadr, a to coś tam innego. Ale czasami się przydaje, więc dzięki Marcin, że nie przeszkadzałeś, nie właziłeś mi na plecy aa i ładnie operowałeś wiatrakiem ;)Nie no powaga to trzymanie wiatraka było bardzo pomocne, gdyż już brakło mi rączek ;)
A i zupełnie bym zapomniała dodać, że przy sesji z Moniką pierwszy raz wystąpiłam w roli stylistki. Haha tak wiem, byłabym najgorszą stylistką na świecie :D Ubrania i dodatki z mojej szafy. Buty własność Moni ;)







Komentarze
Prześlij komentarz