W końcu GLAM!!

 Pomyliłam się w poprzednim poście, to nie koniec kościelnego focenia, czeka mnie jeszcze kilka spraw. Póki co korzystam z wolności od pracy nad zdjęciami ślubnymi, więc postanowiłam ten czas wykorzystać w końcu na zrobienie jakieś sesji glamour, które są moją ulubioną dziedziną fotografii i jak bym tylko mogła robiłabym tylko i wyłącznie takie, niestety nie potrafię być asertywna.
 Przed obiektywem stanęła Monika z którą miałam już okazję współpracować wcześniej. Uwielbiam jej urodę, odwagę, pomysłowość. Oby więcej!







Komentarze

  1. Bardzo lubię Monikę przed obiektywem, zwłaszcza kiedy aparat jest trzymany w Twoich rękach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty