Pamiętacie fejsbukowy konkurs?

Jak w temacie. Generator wylosował szczęśliwy numerek 15, czyli zwyciężczynią okazała się Marta, której oczywiście nie miałam przyjemności poznać aż do dnia dzisiejszego.
 Sesja miała wyglądać inaczej, ale jak to u mnie bywa koncepcja zmieniła się w ostatniej chwili. Postawiłam na kolor, aby ubarwić trochę tą paskudną aurę.
Cieszę się, że trafiło na Martę, która stwierdziła, że nigdy w życiu nic nie wygrała, to w sumie jak ja... no  jeśli wygrana magnetofonu w kolonijnym balu przebierańców za namąkowaną statuę wolności się liczy, to ja w tym przypadku odpadam :))








Komentarze

Popularne posty