W odwiedziny wpadła siorka. Niby gadają, że jesteśmy identyczne ale ja to bym się ostro kłóciła! Sesja w sumie taka na szybciocha. Miały być tylko i wyłącznie portrety z ładnym wykonanym przeze mnie makijażem. Bez udziwnień. I Aneta się rozkręciła. Skończyło się na próbach ugotowania mi psa!!
no teraz to już nie powiesz, ale jesteś podobna. Upodabniasz się do mnie :D to kiedy następna sesja mam już pomysły :D
OdpowiedzUsuń